caryca katarzyna o polakach
13-11-2021 11:46. Caryca Katarzyna Wielka przyłapała kochanka w łóżku z inną. Zareagowała zupełnie nie tak, jak się spodziewano. W ciągu 67 lat życia Katarzyna Wielka miała, o ile wiadomo, dwunastu kochanków. Większość przewinęła się przez jej otoczenie w czasie, gdy caryca była w związku ze swym nieoficjalnym mężem
O życiu Katarzyny opowiada też film Katarzyna Wielka z 1995 roku (w Polsce 1996). W 2015 roku na kanale Channel One Russia wypuszczono rosyjski serial telewizyjny – Katarzyna Wielka. W 2019 roku wyemitowano brytyjsko-amerykański miniserial telewizyjny, Catherine the Great, który w Polsce pojawił się na platformie HBO jako Katarzyna Wielka.
Katarzyna Wielka, caryca Rosji w latach 1762-1796, słynęła ze swojej bezwzględności i okrucieństwa, ale także z dążenia do zreformowania swojego kraju. Co jednak sprawiło, że stała się uosobieniem despotyzmu i tyranii? O tym pisze Robert Massie w książce "Katarzyna Wielka.
Zwycięzcą plebiscytu Srebrne Usta 2016 został Marek Suski. Drugie miejsce zajęła Beata Mazurek, a trzecie - Joanna Scheuring-Wielgus.Zobacz też tutaj: http:/
Caryca Katarzyna II urodziła się 2 maja 1729 roku. Była księżniczką anhalcką, żoną księcia, a później cesarza Rosji Piotra III. P o dokonaniu zamachu stanu samodzielnie rządziła jako cesarzowa w latach 1762-1796. Była podziwiana prze filozofów, szczególnie z zachodu, za swoją mądrość. Uczestniczyła w rozbiorach Polski.
nonton drama china love in time 2022 sub indo. Są cytaty innych osób o Napoleonie Bonaparte, Napoléon Bonaparte - żył w latach 1769 do 1821, cesarz Francuzów i Król Włoch. Wybitny przywódca i strateg wojskowy. Bonaparte zmienił ruch z lewostronnego na prawostronny. Powiązane tematy: francja; cesarzowie • Profesje Napoleona Bonaparte: żołnierz, wojskowy; król, cesarz lub władca • Narodowość: francuska • Data urodzenia: wtorek, 15 sierpnia 1769 • Data śmierci: sobota, 5 maja 1821
LOL24DowcipyKatarzyna Alieksiejewna nie może· 6 lis 2008Katarzyna Alieksiejewna nie może zasnąć męczona przez gorące myśli, Stanisław August leżąc obok rozmyśla o sensie życia. Katarzyna nie wytrzymuje, zrywa się z łoża i dzbanem zaczyna walić w zegar. - Co robisz Pani? - ze zdumieniem woła Stanisław - Jak to co? Chcę by chociaż jedna rzecz w tym pokoju stała!!!Caryca Katarzyna tańczy na balu Caribaze· 6 lis 2008Caryca Katarzyna tańczy na balu z Pawłem Biezuchowem. - Hrabio, u Was jest plamka na mankiecie,- robi uwagę władczyni. Paweł odchodzi w inny pokój i, nie wytrzymawszy tego wstydu, wiesza się. A caryca już tańczy z Andriejem Bołkońskim. - Książę, u Was plama na surducie,- robi uwagę imperatorowa. Andriej odchodzi do innego pokóju i, nie wytrzymawszy hańby, zabija się. I ot przyszła kolej na Porucznika Rżewskiego. - Poruczniku, ależ u Was buty z cholewami brudne od błota... - Nie niepokójcie się, o Pani, to nie błoto, a psie gówno. Jakz podeschnie to samo odpadnie...Katarzyna II oparłszy się na poręczy jupixote· 6 lis 2008Katarzyna II, oparłszy się na poręczy, patrzy z mostu na rzekę, z mocno wypiętą pupą. - Aaa!!! Kto to?? - sapnęła przez zęby, lubieżnie mrużąc oczy. - Porucznik Rżewski melduje się na rozkaz - powiedział uderzając obcasami. - Kontynuujcie, poruczniku, kontynuujcie!Jeden z ambasadorów zapytał mycles· 5 lis 2008Jeden z ambasadorów zapytał cesarzową Katarzynę II: - Jak Wasz Majestat, dokonuje tego, że Wasza nieposłuszna szlachta Was zawsze słucha?". - Po pierwsze Ja nigdy nie zmuszam ich do tego, co dla nich niewygodne, po drugie chwalę głośno, a ganię półgłosem. - odpowiedziała Imperatorka WszechrusiO sztuce panowania Pierwszy przepis Mephant· 5 lis 2008O sztuce panowania: Pierwszy przepis - robić tak, by ludzie myśleli, że oni samych chcą tego, co ja balu u carycy Katarzyny Natasza Yeatos· 5 lis 2008Na balu u carycy Katarzyny, Natasza Rostowa rozkręciła się, pląsy, podskoki, rozkrok - i szpagat. No i muszelka do parkietu się zassała. Na, to zebrali się panowie oficerowie, próbują Nataszę od podłogi oderwać - nie wychodzi. Mocno przyssało. Myślą - co robić. - Trzeba, - mówi Piotr Biezuchow, - piętro poniżej w suficie dziurkę przewiercić, by powietrze w pochwę się dostało. - Czy Ty głupi? - wszyscy zakrzyknęli przerażeni, - Nas caryca powiesi za zniszczony parkiet . Remont niedawno zrobili, parkiet z importu. Porucznik Rżewski rzekł na to: - To może Nataszę popieśćmy, podniećmy - jak się ona podnieci, pojawi się śluz, wtedy ją do kuchni przepchamy, a w kuchni parkiet i tak do kniaź Patiomkin przy winie Mechanival· 4 lis 2008Młody kniaź Patiomkin przy winie, opowiada przyjaciołom, jak on to chodził w nocy do Katarzyny Alieksiejewny: - Znaczy, wiecie kochani, wchodziłem zawsze tajemnym przejściem od strony ogrodu zimowego, wchodzę do sypialni, i nie czekając wsuwam delikatnie rękę pod fałdy jej sukni. - No, mówże dalej, nuże! Co czułeś? - Hmm... Cóż moi drodzy, czy kiedyś karmiliście konia z ręki?Caryca Katarzyna miała ochotę Touchox· 4 lis 2008Caryca Katarzyna miała ochotę na przejażdżkę, zeszła w otoczeniu służby do pałacowych ogrodów. Jednak musiała zadowolić się przejażdżką na klaczy. Ogier na jej widok Katarzyna szukała wytrawnego portane· 4 lis 2008Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Katarzyna była niepocieszona. Wkrótce jednak dowiedziała się ze w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka młody drwal, który może zaspokoić każda kobietę. Udała się Katarzyna do owego drwala i mówi: - Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo mój kat zetnie ci głowę. Drwal się zgodził i wspólnie z Carycą odliczali kolejne orgazmy drwala: - 1, 2, 3, ..50, ........,90, ..... Katarzyna już nie wytrzymuje, ale drwal mówi miało być 100, to będzie 100, i liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu Katarzyna kłamiąc krzyczy: - 100! - Nie, 99 mówi drwal. - 100, według moich rachunków jest już setny raz. - Caryco, mówi drwal, ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy, pogubiliśmy się w rachunkach więc zaczynamy od nowa! Pani gdzie się podział nasz uroczy Wetsoft· 3 lis 2008- Pani, gdzie się podział nasz uroczy porucznik Pawłow. - Zrezygnowałam z jego służby - odpowiedziała caryca Katarzyna. - Czemuż to? - Cóż, był bardzo miły, ale miał dość nieprzyjemny śmiech - rzekła imperatorka. - Ciekawe, że nikt ze służby tego nie spostrzegł Pani. - No, oczywiście, że nie. Jeszcze tego brakowało, żeby służba widziała jak się rozbieram.
- Rządzić będzie łatwo, gdy już podzielisz. Wywołaj taki konflikt, aby rozżarli się na siebie wzajem. (...) A potem uderz w strunę najmocniejszą — w punkt wiary. To czułe miejsce, dewoci zawyją. Imieniem wolności żądaj równych praw dla innowierców. Zobaczysz jaki wulkan się otworzy - tak brzmi fragment instrukcji jak podbić Polaków, wydana przez carycę Katarzynę. Pismo jest fikcyjne, pochodzi z książki "Milczące psy" Waldemara Łysiaka z 1983 r. - jest jednak dziś niezwykle aktualne. Swoją instrukcję caryca Katarzyna wydaje słudze Repninowi. Autor tłumaczy wcześniej kim są tytułowe "milczące psy": - Wyjaśniono mu [Repninowi] wreszcie, że „milczący pies” winien być wzorem patriotyzmu. Nie musi szczekać na Rosję, gdyż wszelka ostentacja jest głupia, wystarczy, że w rozmowach prywatnych, w żartach, złośliwostkach, okaże swój niechętny lub nieufny do niej stosunek, zdobywając tym zaufanie rodaków autentycznie Rosji wrogich. Obowiązkiem „milczącego psa” jest pracować dla Rosji w zupełnym milczeniu o istocie tej pracy. Dalej caryca Katarzyna opisuje narody, które bez trudu można zdobyć i te, które trzeba zdobyć sposobem: Istnieją różne narody, a raczej różne narody mają różnego ducha. Jedne można pobić i przesiedlić w celu zagarnięcia ich ziem, a świat nie podniesie wrzasku — to małe narody, plemiona. Z innych można uczynić małym wysiłkiem niewolników i będą chętnie lizali rękę pana — to narody o podłej duszy, od kolebki niegodne samostanowienia, w wielkich obszarach Azji roztopią się bez śladu. Z trzecimi wreszcie nie można zrobić ani tego, ani tego, przynajmniej nie od razu — to Polacy. Nie można zaanektować ich państwa, bo trzeba byłoby dzielić się z Prusami, Austrią, Turcją i Bóg wie z kim jeszcze; narzuca to europejska równowaga sił. Po drugie: nie można tego zrobić od ręki, gdyż są to znakomici żołnierze, a cały naród, gdy otwarcie zagrożony, przypomina wściekłego wilka w nagonce. Po trzecie: czy w ogóle należy ich anektować, biorąc na ciało imperium permanentnie ropiejący wrzód, ognisko buntu, rozpalone od kołysek po trumny, od kurnych chat po pałace, w karczmach, warsztatach, dworach i kościołach, grożące gangreną samemu zdobywcy i wiecznie narażające na konflikt z innymi mocarstwami? Co wobec tego trzeba zrobić? Należy raczej zdemoralizować ich do szpiku, zostawić im formalną swobodę, z całym teatrum nazw i symboli, które tak kochają, z całą honorową frazeologią, która jest ich narkotykiem, z konstytucyjnymi prawami o fałszywej wartości, i przytroczyć do siodła niewidzialną liną, której jeden koniec trzymasz mocno w dłoni, a drugi zakotwiczyłeś w sercach ,,milczących psów”, co sprawują tam władzę. Szarpniesz i kukiełki robią żądany ruch - instruuje swojego poddanego caryca Katarzyna. Repnin słuchając jej w pewnym momencie sam wychodzi z inicjatywą: "Trzeba... rozłożyć ten naród od wewnątrz, Najjaśniejsza Pani, zabić jego moralność... Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory gnijący w łożu... Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę... Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze w nas szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba. - Dobrze. Jak? - pyta caryca - Tak, jak kazałaś, Najjaśniejsza Pani. Korupcją, a jej wierzchołkiem stanie, się żołd „milczących psów”, którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa. Kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Należy ich jeszcze mocniej rozpić, tak jak nam poseł angielski rzekł o rozpijaniu dzikich w Ameryce, i mieć pijanyje dogowory! — wyrzucił z siebie krzykiem po rosyjsku, rozgrzany własnymi słowami" - pisze Łysiak. Na koniec caryca tłumaczy jak zrobić by Polacy byli "kasta quasi-niewolników" i "mlecznymi mszycami dla mrowiska Wielkiej Rosji": Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko, co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli. Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze piramidy. Trzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał. Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie. Autor "Milczących psów", ustami "Najjaśniejszej" wyjaśnia też jak realizować maksymę "dziel i rządź" w praktyce: Wywołaj taki konflikt, aby rozżarli się na siebie wzajem. Broń prawa zrywania sejmów przez „liberum veto”, bo dzięki temu można zahamować każdą u nich reformę — wystarczy przekupić jednego posła, ten krzyknie: „liberum veto”, i po sejmie, po ustawach, po wszystkim. Ci głupcy mają to za dowód wolności w ich kraju, utwierdzaj w nich to przekonanie. A potem uderz w strunę najmocniejszą — w punkt wiary. To czułe miejsce, dewoci zawyją. Imieniem wolności żądaj równych praw dla innowierców. Zobaczysz jaki wulkan się otworzy. Instrukcja carycy jednocześnie zachwyca i przeraża Repnina: - Unosząc się z fotela Repnin patrzył na nią w niemym zachwycie. Pomysł, który zawarła w dwóch zdaniach, na końcu, jakby od niechcenia, wydał mu się porażająco wielki, a cała jego misja, której trudność trwożyła go od początku — dziecinnie prosta. Konflikt religijny w imię wzniosłych idei równości i wolności — czegoś tak szatańskiego nie wymyśliłby sam szatan. Do tej pory podziwiał ją, teraz czuł uwielbienie - pisze Waldemar Łysiak. Instrukcję tę pisał w 1983 r., jednak jak możemy zaobserwować jest ona nadal niezwykle aktualna. Źródło:
W dniu 6 listopada 1796 roku wydała ostatnie tchnienie cesarzowa i samodzierżczyni Wszystkiej Rusi, Moskwy, Kijowa, Nowogrodu i Włodzimierza... Katarzyna II Wielka. Była osobowością nietuzinkową, o której wiele można by napisać, a to wciąż będzie zbyt mało. Odbiła swoje ogromne piętno również w polskiej historii. Urodziła się 2 maja 1729 roku w pruskim Szczecinie jako Zofia Fryderyka Augusta córka pomorskiego księcia Christiana Augusta von Anhalt-Zerbst z dynastii askańskiej i Joanny Elżbiety z dynastii holsztyńskiej. Europejskie rody królewskie to jedna wielka rodzina, w wieku czternastu lat została wyznaczona na żonę jej kuzyna księcia holsztyńskiego Karola Piotra Urlicha, który był wnukiem słynnego rosyjskiego cara Piotra I Wielkiego i spadkobiercą rosyjskiego tronu jako Wielki Książę, używał drugiego imienia Piotr, żeby być kontynuatorem swojego dziadka. W 1744 roku jako Zofia Fryderyka Augusta von Anhalt-Zerbst przybyła do Petersburgu, gdzie przeszła na prawosławie, zmieniła imię na Katarzyna Aleksiejewna, w następnym roku poślubiła Wielkiego Księcia Piotra Urlicha. Trudno znaleźć historyka, który by pisał dobrze na temat Wielkiego Księcia Piotra Urlicha późniejszego Piotra III Fiodorowicza. W tym czasie Rosja była rządzona przez carycę Elżbietę Piotrownę Romanową, której dwudziestoletnie panowanie było wzorem stabilności. Caryca Elżbieta, która była córką cara Piotr I Wielkiego, stroniła od wchodzenia w konflikty, jednak mimo to zaangażowała się w wojnę siedmioletnią toczoną przeciwko Prusom, Wielkiej Brytani, Portugalii oraz niektórym małym państwom niemieckim przez koalicje Austrii, Francji, Świętego Cesarstwa Rzymskiego, Hiszpanii, Szwecji i niektórych państw włoskich. Wspominam o tym tylko, żeby oddać sytuację która miała miejsce w tamtym okresie, bez wchodzenia w szczegóły tej wojny i poszczególnych zależności i układów. Tak czy inaczej, sama caryca Elżbieta większość czasu spędzała dobrze się bawiąc, żyjąc w luksusie, starając się naśladować ekstrawagancki styl francuskiej rodziny królewskiej. Była bezdzietna, dlatego też jej bratanek był Wielkim Księciem i następcą tronu. Caryca Elżbieta zmarła w dniu 5 stycznia 1762 roku, w tym czasie Rosja była wciąż zaangażowana w wojnę siedmioletnią przeciwko Prusom. Krótko po śmierci cesarzowej nowy car Piotr III Fiodorowicz wycofał się z wojny przeciwko Prusom i zawarł sojusz z królem pruskim Fryderykiem II Wielkim. Należy pamiętać, że nowy car był bardziej niemiecki ni rosyjski, a rosyjska szlachta go nienawidziła, zresztą z wzajemnością. Car Piotr i caryca Katarzyna nie byli ze sobą szczęśliwi, na dodatek car miał duży problem z polityką pozostawioną przez zmarłą ciotkę, zastanawiał się również nad uwolnieniem się od małżeństwa z Katarzyną, która miała wiele romansów pozamałżeńskich. W przeciwieństwie do swojego męża caryca Katarzyna z pełnym entuzjazmem przystąpiła do wypełniania swoich nowych obowiązków. Jak wspomniałem wcześniej przeszła na prawosławie, ponadto nauczyła się języka rosyjskiego i stawiała dobro Rosji na pierwszy miejscu. Miała poparcie rosyjskiej arystokracji, która nienawidziła cara Piotra, wśród wojskowych na których mogła szczególnie liczyć był jej o pięć lat młodszy kochanek kapitan Grigorij Orłow. To między innymi wraz z nim i jego braćmi snuła plany detronizacji cara. Piotr III na dzień przed zamachem bliski był zdemaskowania spiskowców. Caryca Katarzyna ze swoimi stronnikami uprzedziła bieg wydarzeń. Po przybyciu do Pałacu Zimowego wydała manifest, w którym ogłosiła fakt przyjęcia władzy w Rosji jako Katarzyna II. We wrześniu 1762 roku została uroczyście ukoronowana jako imperatorowa Wszechrosjii zaczęła swoje rządy, które trwały przez 34 lata. Kapitan Orłow mógł liczyć na szczególne względy carycy, z którą łączył go długoletni związek, którego owocem była dwójka dzieci, po koronacji został jej pierwszym oficjalnym faworytem, otrzymał również tytuł hrabiego. Ich związek trwał około 10 lat, jednak skończył się, gdy kochanek próbował umacniać swoją pozycję. Miejsca Orłowa u boku carycy Katarzyny zajął hrabia Grigorij Potionkin. Ale nie przez swoje miłosne podboje zdobyła przydomek „Wielka”, zawdzięcza go podbojom terytorialnym jakie miały miejsce za jej panowania, granice Imperium Rosyjskiego rozszerzyła na południe i zachód, aby włączyć Nową Rosję, Krym, Północny Kaukaz, prawobrzeżną Ukrainę, Białoruś, Litwę i Kurlandię koszem, głównie dwóch mocarstw – Imperium Osmańskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W sumie jej polityka doprowadziła do powiększenia Imperium Rosji o około 520 tysięcy km2. To właśnie dzięki carycy Katarzynie współcześni Rosjanie roszczą sobie prawo do Krymu, który został anektowany w 1783 roku przez carycę od Turcji. Przejęcie przez nią terytoriów chantu krymskiego, który rozciągał się od Kaukazu po rzekę Bug, spotkało się z niezadowoleniem państw Europy zachodniej, jednak tylko na tym się zakończyło, gdyż caryca przestrzegała porozumień terytorialnych zawartych z zachodnioeuropejskimi narodami. Czy współczesna aneksja Krymu nie stanowi analogi do zdarzeń z przed dwóch wieków? Caryca Katarzyna na nasze nieszczęście potrafiła doskonale odczytywać wydarzenia jakie miały miejsce w Europie, zrozumiała, że rewolucja francuska może zachęcić innych w tym Polskę do walki z imperatorami. Uchwalając w dniu 3 maja 1791 roku konstytucję Polska formalnie odrzuciła protektorat rosyjski i przywrócenie niepodległości Rzeczypospolitej. O pomoc do carycy zwrócili się targowiczanie. W 1792 roku caryca rozmieściła w Polsce wojska, a w następnym roku miał miejsce drugi rozbiór Polski, Rosja zaanektowała większość zachodniej Ukrainy, a Prusy przejęły część terytorium zachodniej Polski. Po przegranym przez polaków powstaniu kościuszkowskim caryca Katarzyna II w porozumieniu z Prusami i Austrią skutecznie sprawiła, że w 1795 roku Polska zniknęła z mapy Europy. Jednak najpoważniejsze zagrożenie z jakim musiała się zmierzyć cesarzowa były w samej Rosji. W czasie jej rządów udaremniła, lub pokonała ponad tuzin buntów, z których najgroźniejszy miał miejsce w 1773 roku, kiedy to uzbrojeni kozacy i chłopi dowodzeni przez kozackiego oficera Jemieljana Pugaczowa zbuntowali się przeciwko surowym podatkom, chłopi walczyli głównie o zniesienie pańszczyzny, co mieli obiecane przez Pugaczowa. „Największe walki toczyły się o ważną twierdzę Oranburg, którą buntownicy nie byli w stanie zająć z powodu braku odpowiedniego ekwipunku. Wiosna 1774 roku na miejsce przybyły oddziały przysłane przez imperatorową pokonując oblegającą miasto armię”. Caryca Katarzyna miała tylko jednego (potencjalnie) prawowitego syna, gdyż wszystkie jej inne potomstwo pochodziło ze licznej liczby kochanków, których miała w swoim dorosłym życiu, niektórzy historycy mówią, że było ich 22. Oficjalnie jej najstarszy syn, Paweł, był synem zmarłego, obalonego przez nią cara Piotra III. W momencie kiedy urodził się Paweł na tronie była wciąż caryca Elżbieta, i to ona odsunęła matkę od opieki nad dzieckiem, decydując się wychowywać go samej, oczywiście z pomocą szeregu opiekunek, które wybrała. Kiedy caryca Elżbieta zmarła, a car Piotr III został obalony, caryca Katarzyna II obawiała się, że może on zostać wykorzystany do usunięcia jej z tronu i zastąpienie jej księciem Pawłem, dlatego też odsunęła go od spraw państwowych. Oczywiście nie podobało to się księciu, do tego stopnia, że był przekonany, iż jego matka czyha na jego życie. Gdyby to było prawdą to spreparowanie nieszczęśliwego wypadku nie stanowiło na imperialnym dworze problemu. Tak więc można przypuszczać, że caryca nie miała takiego zamiaru, chociaż z drugiej strony podobnie jak caryca Elżbieta przejęła kontrolę nad wychowaniem i edukacją synów księcia Pawła, przymierzając ich na swoich spadkobierców, pomijając syna. Zostało to nawet spisane, ale po śmierci matki, jej wola została zniszczona przez księcia Pawła. Wracamy zatem do początku, w dniu 5 listopada 1796 roku caryca Katarzyna II Wielka udała się do toalety, gdzie siedząc na muszli doznała udaru. W chwili śmierci była już tak gruba, że potrzeba było sześciu silnych mężczyzn, żeby ją wyciągnąć z prywatnej toalety, nie byli w stanie podnieść jej żeby położyć na łóżku, wiec ułożyli ją na materacu na podłodze. Pomimo najlepszych starań lekarzy, nie udało im się jej odratować, śmierć ogłoszono w dniu 6 listopada 1796 roku. Książę Paweł natychmiast przejął tron, w obawie, że wola matki będzie zawierać zapis usuwający go z linii dziedziczenia, skonfiskował testament i go zniszczył zanim można go było upublicznić. Książę Aleksander, najstarszy syn Pawła, był świadomy planów swojej babki, ale był na tyle świadomy swojej pozycji, wiedział, że nie jest w stanie samotnie stanąć na drodze ojca. Książę Paweł został więc carem Pawłem I. Polecił sprowadzić zwłoki ojca cara Piotra III i przeprowadził podwójny pogrzeb dla matki i ojca, ich szczątki pochowano w Soborze Pietropawłowskim w Petersburgu. W przypadku cara Pawła I można mówić, że był w 100% prawowitym synem Piotra, gdyż po objęciu tronu okazał się równie niekonsekwentny, niepopularny i niekompetentny jak jego ojciec, prawdopodobnie tego obawiała się caryca Katarzyna II Wielka, pięć lat później został zamordowany, a tron objął jego 23-letni syn Aleksander. Subiektywne opracowanie, które ma na celu przybliżyć czytelnikowi w sposób przystępny wydarzenia historyczne, wspomagałem się materiałami z Wikipedii i innymi. Obrazy pochodzą z Wikimedia na licencji CC0.
publiczna Katarzyna II (fot. domena publiczna)Stanisław Szczęsny Potocki nie potrzebował wiele czasu, by odkryć, że jest Rosjaninem. Ale wieści o drugim rozbiorze Polski mimo to były dla niego szokiem.„Pańska ojczyzna jest tu”. Tak brzmiała stanowcza, ucinająca wszelką dyskusję i poparta tupnięciem nogą odpowiedź carycy Katarzyny II na słowa rozgoryczonego drugim rozbiorem Polski Stanisława Szczęsnego Potockiego (1751–1805).Człowieka, który – dopuszczony w kwietniu 1793 roku w Petersburgu przed oblicze władczyni – na kurtuazyjne pytanie, jak się czuje, powiedzieć miał, chcąc dać wyraz swemu żalowi: „Dobrze, Wasza Wysokość, ale moja ojczyzna…”Oblicze zdrajcyStanisław Szczęsny Potocki, najmożniejszy magnat Rzeczypospolitej, był wraz z Sewerynem Rzewuskim i Franciszkiem Ksawerym Branickim przywódcą zawiązanej nominalnie w Targowicy na Ukrainie, faktycznie zaś w Petersburgu konfederacji, która w 1792 roku wezwała wojska rosyjskie do obalenia Konstytucji 3 ponoszą pełną odpowiedzialność za ówczesną interwencję rosyjską. To ich zabiegi spowodowały, że caryca uwzględniła zdanie swego prącego ku wojnie faworyta Zubowa, a przeszła do porządku dziennego nad sprzeciwem kierownika rosyjskiej polityki zagranicznej, Bezborodki, i niechętnymi nastrojami rosyjskich elit arystokratycznych. publiczna Stanisław Szczęsny Potocki (fot. domena publiczna)Dla pełnego zrozumienia fenomenu konfederacji targowickiej kluczowe znaczenie ma jednak odpowiedź na pytanie o stosunek jej przywódców do drugiego rozbioru Rzeczypospolitej, będącego bezpośrednim następstwem rosyjskiej interwencji. Dążyli do niego czy jedynie spodziewali się, że on nastąpi, i po cichu się z tym godzili, czy też może o planach rozbiorowych nie wiedzieli, choć powinni się ich domyślać?Musieli wiedzieć, co czynią?Z zachowanych relacji wynika, że dla co wnikliwszych obserwatorów petersburskiego życia politycznego od początku było jasne, iż interwencja rosyjska w Polsce oznacza nieuchronnie kolejny rozbiór. Złudzeń nie mieli chyba także przywódcy Targowicy, poza może właśnie Potockim, którego bystrość umysłu współcześni powszechnie podawali w do ostatnich chwil łudził się, że jest dla Rosji poważnym partnerem politycznym. Wieść o podpisaniu 23 stycznia 1793 roku konwencji rozbiorowej była dla niego przykrym zaskoczeniem, chyba jednak nie tyle z powodów patriotycznych, ile publiczna Wieszanie targowiczan (fot. domena publiczna)Znikło, jak tyle innych w dziejach świataNic nie wskazuje na to, by późniejsze o dwa lata wymazanie Polski z mapy Europy było dla niego życiową tragedią. Do historii przeszedł za to fragment listu Potockiego do Seweryna Rzewuskiego z 1796 r., pisanego z leżących w zaborze rosyjskim dóbr ukraińskich:Znikło to państwo i to imię, jak znikło tyle innych w dziejach świata. Ja już jestem Rosjaninem na zawsze (…). My tutaj spokojnie żyjemy. Zgoła Boga trzeba prosić, aby przynajmniej w tej spokojności nas do końca życia zachował. Słowa Katarzyny i powyższy cytat dobrze obrazują łatwość, z jaką część polskiej magnaterii pogodziła się z upadkiem polskiej dialog z carycą nie wydaje się zatem wymysłem pragnącego bronić swego imienia Potockiego, ten bowiem konieczności takiej obrony raczej nie dostrzegał. Głosy skłonne usprawiedliwiać targowiczanina jako „realistę” podniosły się za to w oficjalnej publicystyce dopiero co minionej epoki, gdy wrażeniu analogii między przywódcami Targowicy a ludźmi sprawującymi rządy w Polsce trudno było się tekst ukazał się pierwotnie jako jedno z haseł Leksykonu polskich powiedzeń historycznych. Pozycja autorstwa Macieja Wilamowskiego, Konrada Wnęka i Lidii A. Zyblikiewicz została opublikowana nakładem wydawnictwa Znak w 1998 lead, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia, podział akapitów oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst poddano podstawowej obróbce niezwykłą powieść o Katarzynie II:
caryca katarzyna o polakach