całkowity zakaz importu jakiegoś artykułu do kraju
Bardzo szybko zresztą każdy klient sklepów może odczuć zakaz importu żywności. Zgodnie z rządowym rozporządzeniem, nie można wwozić bowiem nie tylko zboża, ale łącznie 18 produktów żywnościowych. Na liście są wina, owoce, warzywa czy mięso. – Zakaz importu zbóż nie powinien mieć natomiast przełożenia na sklepowe ceny.
Nowa Zelandia jako pierwszy kraj na świecie przyjęła pokoleniowy zakaz sprzedaży spalanego tytoniu. Parlament Nowej Zelandii głosami 76 do 43 przyjął we wtorek 13 grudnia ustawę, zgodnie z którą osoby urodzone po 1 stycznia 2009 r. nie będą mogły już nigdy kupić papierosów. Takie rozwiązanie ma sprawić, by minimalny wiek, od
Zakaz importu do Polski kopciuchów oraz kary za sprzedaż pozaklasowych, nieekologicznych kotłów grzewczych. To główne założenia ustawy, którą we wtorek podpisał prezydent Andrzej Duda.
Są towary, które posiadają ograniczenia lub całkowity zakaz importu z krajów spoza terenów Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Niektóre mogą być narzucone odgórnie (są związane z każdym krajem spoza wspólnoty, mają charakter ogólny), inne natomiast dotyczą konkretnych krajów.
Unia Europejska ma zamiar zaproponować wprowadzenie zakazu importu rosyjskiej ropy do końca roku, a do tego czasu ograniczenia w imporcie mają być wprowadzane…
nonton drama china love in time 2022 sub indo. Adobe Stock Do Sejmu wpłynął projekt zmian w kodeksie karnym złożony przez Fundację Pro-Prawo do życia. Jej członkowie chcą całkowicie zdelegalizować aborcję i karać kobiety, które ją zrobiły, jak za zabójstwo. Posłowie znów zajmą się tematem całkowitego zakazu aborcji w Polsce. Tym razem „zażalenie” złożyła Fundacja Pro-Prawo do życia. Pod projektem, który już trafił do Sejmu, podpisało się 130 tys. osób. Autorzy projektu chcą ścigać „aborcyjnych przestępców” „Wadliwe zapisy kodeksu karnego powodują, że co roku, tysiące dzieci w Polsce są bezkarnie zabijane. Mafie aborcyjne działają jawnie i jawnie oferują pigułki śmierci w internecie i na ulicach polskich miast. Ostrożne szacunki mówią o 30 tys. ofiar rocznie” – przekonują w informacji prasowej członkowie Fundacji Pro. Autorzy projektu są zdania, że prawna ochrona życia dzieci poczętych w Polsce nie istnieje. Chcą, by przerywanie ciąży było traktowane jak zabójstwo. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku im nie wystarcza, bo nie każe „aborcyjnych przestępców”. Uważają, że za nieumyślne spowodowanie śmierci człowieka (urodzonego czy „poczętego”) powinno grozić od 3 miesięcy do 5 lat, a za umyślne – od 5 do 25 lat, a nawet dożywocie. Kiedy można zrobić aborcję? Przypomnijmy, że obowiązująca od 1993 roku Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwalała na robienie aborcji w trzech przypadkach. Przerwanie ciąży było możliwe, gdy ta stanowiła zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, wtedy, gdy istniało duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu, a także wtedy, gdy ciąża powstała w wyniku gwałtu. 22 października 2020 r. TK stwierdził niezgodność jednej przesłanki z konstytucją. Zakwestionował przepis dotyczący dopuszczalności przerwania ciąży w sytuacji, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu dziecka. W całym kraju odbyły się protesty. Zobacz też: SONDAŻ: Wzrasta poparcie legalnej aborcji do 12. tygodnia Daria Sudnisznikowa poddała się aborcji. 15-latka tłumaczy się względami zdrowotnymi „Zmusił mnie do aborcji, bo ciąża przeszkadzała mu w zabawie. Okłamałam go, że usunęłam ciążę, a potem… pozwałam o alimenty” Instagram Chylińska PRZERAŻONA zakazem aborcji: „Mam dzieci szczególnej troski, państwo nie pomaga” Agnieszka Chylińska wychowuje dzieci szczególnej troski i nigdy nie mogła liczyć na pomoc państwa. To dlatego wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest dla niej szokującą decyzją. Agnieszka Chylińska odniosła się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego i zakazu aborcji w Polsce. Jej krótki filmik, jaki umieściła na Instagramie, to wyraz sprzeciwu wobec odebraniu kobietom prawa wyboru. Nagranie jest pełne mądrych i wyważonych słów. Fani doceniają także szczerość Agnieszki, bo artystka nigdy wcześniej nie mówiła tak wiele o swoich dzieciach i ich szczególnej sytuacji. Agnieszka Chylińska przeciw zakazowi aborcji: mam dzieci szczególnej troski Agnieszka Chylińska przyznała, że wyrok TK o zakazie aborcji był dla niej szokiem. „Zrobiło mi się ciemno przed oczami” − powiedziała. I chociaż Agnieszka nigdy nie zwierzała się publicznie ze swoich problemów, teraz postanowiła zrobić wyjątek, by uzasadnić swój stanowczy sprzeciw: „Dwoje moich dzieci jest dzieciakami szczególnej troski. Nie przypominam sobie, żeby ktoś mi w tym pomagał, wspierał, jeśli chodzi o tak zwane państwo.” Dalej Chylińska wytknęła politykom brak zainteresowania osobami niepełnosprawnymi. „Szczególnie mnie jako mamie jest trudno na to wszystko patrzeć i znosić fakt, że nie dba się o dzieci niepełnosprawne, osoby niepełnosprawne w takim wymiarze, w jakim one powinny być zaopiekowane, a wymusza się na kobietach rodzenie kolejnych chorych dzieci.” Agnieszka Chylińska ma troje dzieci: Ryszarda, Esterę i Krystynę. Dwoje z nich ma autyzm . W opiece nad dziećmi, poza rodziną, pomagają jej prywatne placówki i organizacje społeczne. Jak w obliczu tak lekceważącego stosunku państwa do niepełnosprawnych można zmuszać kobiety do rodzenia chorych dzieci? „Każda z nas jest inna, każda z nas ma prawo decydować o swoim życiu. Każda z nas ma zupełnie inną sytuację rodzinną, finansową, zdrowotną. Potem z naszą decyzją tak naprawdę zostajemy same i z tym żyjemy do końca naszych dni” ... Instagram Małgorzata Kożuchowska zaskakująco o aborcji: „Dawcą życia jest Bóg!” Małgosia Kożuchowska wypowiedziała się na temat prawa kobiet do przerywania ciąży. Słowa Kożuchowskiej, znanej z chrześcijańskich poglądów, zaskoczyły fanów. Małgorzata Kożuchowska zabrała głos w sprawie aborcji. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego zakazujący przerywania ciąży w przypadku ciężkich uszkodzeń płodu to dla Kożuchowskiej decyzja krzywdząca kobiety. „Człowiek wyboru musi dokonać sam” − twierdzi aktorka. Małgorzata Kożuchowska o aborcji: jestem bezwzględnie za życiem! Małgosia Kożuchowska nigdy nie kryła, jak ważna w jej życiu jest wiara chrześcijańska. Swoje zdecydowane poglądy wsparte nauką Kościoła katolickiego aktorka zawsze prezentowała bez wstydu, dlatego jej reakcja na zakaz aborcji w Polsce zaskoczyła fanów. Słowa Kożuchowskiej, choć wyważone, są bowiem po części sprzeciwem wobec decyzji TK. „Jestem bezwzględnie za życiem! Życie jest wartością nadrzędną. Wierzę, że dawcą życia jest Bóg, który jest miłością” − Kożuchowska zaczęła swój wpis w duchu chrześcijańskim. Potem przywołała wspomnienia własnej ciąży i ogromnego strachu, jaki towarzyszył jej podczas kluczowego badania USG . Mimo niepewności Małgosia, korzystając ze swojego prawa wyboru, zdecydowała się urodzić bez względu na jego wynik. „Przed badaniem rozmawialiśmy z mężem, że nawet gdyby coś było nie tak, to dziecko urodzę. Taka była nasza wspólna decyzja. I pamiętam jak dziś tę wielką ulgę, że dziecko jest zdrowe!” − napisała. Kożuchowska przyznała, że sama miała ogromne szczęście urodzić zdrowe dziecko. Jednocześnie jednak szanuje decyzje innych mam i nie chciałaby odbierać im prawa do własnych wyborów. „Bóg dał człowiekowi wolną wolę. I człowiek z tej wolnej woli ma prawo korzystać, ponosząc wszelkie często bardzo bolesne konsekwencje swoich wyborów. Prawo, które odbiera człowiekowi tę wolność (nawet to ustanowione z dobrych intencji) nie rozwiąże problemu. Zawsze człowiek wyboru musi dokonać... Instagram/ Sośnierz odmawia prawa do aborcji dla ofiar gwałtów: „Ta jedna kobieta rocznie może się z tym pogodzić” Słynący z szokujących wypowiedzi polityk Konfederacji wdał się na Twitterze w kłótnię, w której porównał prawa reprodukcyjne kobiet do… hodowli zwierząt na futra! Dobromir Sośnierz odpowiedział na post posłanki ugrupowania Razem - Pauliny Matysiak, która napisała, że zakaz aborcji nie sprawi, że sam proceder zniknie. Poseł odpisał jej: „Czemu ten argument nie działa w sprawie futer? Zakazanie hodowli nie sprawi, że futra znikną, tylko będą wytwarzane gdzie indziej” - napisał. Sośnierz kłóci się na Twitterze z Pauliną Matysiak Posłanka Matysiak weszła w polemikę z Sośnierzem: „Ja to widzę tak: zakaz hodowli zwierząt futerkowych ZMNIEJSZA cierpienie tysięcy zwierząt, a zaostrzenie przepisów aborcyjnych ZWIĘKSZA cierpienie tysięcy kobiet” – napisała w odpowiedzi Matysiak. Hej, @PolaMatysiak , czemu ten argument nie działa w sprawie futer ? Zakazanie hodowli nie sprawi, że futra znikną, tylko będą wytwarzane gdzie indziej. — SośnierzTV (@SosnierzTv) October 2, 2020 Poseł Konfederacji postanowił jednak kontynuować internetowe starcie i uderzył w kobiety zgwałcone. „Ciąża to nie cierpienie, tylko normalna konsekwencja współżycia. Aborcja powoduje śmierć milionów ludzi płci obojga (…) Ile rocznie jest ciąży z gwałtu? Opowiadacie o jakimś totalnym wyjątku, jakby to był poważny problem społeczny. Myślę, że ta jedna kobieta rocznie może się pogodzić z tym, że nie można zabić dziecka za winy ojca" - napisał Sośnierz. Ciąża to nie cierpienie, tylko normalna konsekwencja współżycia. Aborcja powoduje śmierć milionów ludzi płci obojga. — SośnierzTV (@SosnierzTv) October 3, 2020 Jaka jest skala gwałtów w Polsce? Według raportu "Przełamać tabu" z 2016 r., na który powołała się redakcja Ofeminin, aż 22% respondentek doświadczyło gwałtu, jednak zaledwie około tysiąca takich zajść rocznie jest zgłaszanych na policję. Chociaż coraz częściej prowadzone są kampanie społeczne mające na celu... Jak pobrać i aktywować bon turystyczny: instrukcja rejestracji na PUE ZUS (krok po kroku) Ukraińskie imiona: męskie i żeńskie + tłumaczenie imion ukraińskich Mądre i piękne cytaty na urodziny – 22 sentencje urodzinowe Ile wypada dać na chrzciny w 2022 roku? – kwoty dla rodziny, chrzestnych i gości Gdzie nad morze z dzieckiem? TOP 10 sprawdzonych miejsc dla rodzin z maluchami Ospa u dziecka a wychodzenie na dwór: jak długo będziecie w domu? Czy podczas ospy można wychodzić? 5 dni opieki na dziecko – wszystko, co trzeba wiedzieć o nowym urlopie PESEL po 2000 - zasady jego ustalania Najczęściej nadawane hiszpańskie imiona - ich znaczenie oraz polskie odpowiedniki Gdzie można wykorzystać bon turystyczny – lista podmiotów + zmiany przepisów Urlop ojcowski 2022: ile dni, ile płatny, wniosek, dokumenty Przedmioty w 4 klasie – czego będzie uczyć się dziecko? 300 plus 2022 – dla kogo, kiedy składać wniosek? Co na komary dla niemowląt: co wolno stosować, czego unikać? Urwany kleszcz: czy usuwać główkę kleszcza, gdy dojdzie do jej oderwania? Bon turystyczny – atrakcje dla dzieci, za które można płacić bonem 300 plus dla zerówki w 2022 roku – czy Dobry Start obejmuje sześciolatki? Jak wygląda rekrutacja do liceum 2022/2023? Jak dostać się do dobrego liceum?
Nieustannie rosnące zainteresowanie importem odzieży wiąże się z ogromnym rynkiem zbytu na artykuły z tej branży. Firmy chętnie wyszukują produkty odzieżowe od zagranicznych sprzedawców, by z zyskiem sprzedawać je swoim konsumentom. Zainteresowani dystrybucją odzieży na rynku europejskim muszą jednak spełnić pewne wymogi prawne. W poniższym artykule przedstawimy, ile wynosi cło na odzież oraz obowiązujące normy na terenie rozpoczęciem importu produktów należy pamiętać o sprawdzeniu aktualnych wartości ich ceł. Pomoże nam w tym internetowy system ISZTAR, gdzie znajdziemy wysokość stawek celnych na dowolne towary. Interesującą nas odzież w większości znajdziemy w sekcji XI, pod numerem 61. Poniżej przedstawiamy państwu cło na odzież, na przykładowych produktach z tej branży:Kod celny – nazwa towaru – stawka celna6101201000 – palta, kurtki ¾, pelerynki, peleryny i podobne artykuły wykonane z bawełny (12%)6101209000 – anoraki (włącznie z kurtkami narciarskimi), wiatrówki, kurtki od wiatru i podobne artykuły wykonane z bawełny (12%)4304000000 – futra sztuczne i artykuły z nich ( – garnitury (12%)6103320000 – marynarki (12%)6103420000 – spodnie, spodnie na szelkach i z karczkiem typu ogrodniczki, bryczesy i szorty (12%)6104310000 – żakiety (12%)6104430000 – suknie (12%)6104520000 – spódnice i spódnico-spodnie (12%)6105100000 – koszule męskie lub chłopięce, dziane (12%)6106100000 – bluzki, koszule i bluzki koszulowe, damskie lub dziewczęce, dziane (12%)6109100010 – t-shirty, koszulki i pozostałe pod koszulki, dziane (12%)6110111000 – bluzy i pulowery, zawierające przynajmniej 50% masy wełny i o masie 600 g lub większej na sztukę ( – bluzki i pulowery z kołnierzem polo lub golfem, z lekkiej i cienkiej dzianiny (12%)6116920000 – rękawiczki, mitenki i rękawice z jednym palcem ( – dresy wykonane z bawełny (12%)6112200000 – ubiory narciarskie (12%)6112311000 – stroje kąpielowe wykonane z włókien syntetycznych (8%)6107110000 – kalesony i majtki (12%)6107210000 – koszule nocne i piżamy (12%)6108110000 – półhalki i halki wykonane z włókien chemicznych (12%)6108210000 – majtki i figi (12%)6115210000 – rajstopy i trykoty (12%)4303900000 – artykuły odzieżowe, dodatki odzieżowe i pozostałe artykuły ze skór futerkowych ( – czapki z daszkiem ( – kapelusze i pozostałe nakrycia głowy, plecione lub wykonane przez łączenie pasków z dowolnego materiału (0%)6117100000 – szale, chusty, szaliki, mantyle, welony i temu podobne (12%) Jakie wymagania dotyczą importu odzieży?Dużym ułatwieniem dla importerów z branży odzieżowej jest brak obowiązkowych certyfikatów lub oznaczeń np. CE. W przypadku produktów pochodzenia zwierzęcego, takich jak np. skórzane rękawiczki, wymagana jest jednak zgodność z międzynarodową konwencją CITES. Konwencja zawiera wykaz zwierząt zagrożonych wyginięciem, których sprowadzanie objęte jest zakazem. Świadectwo CITES można uzyskać w Głównym Inspektoracie Weterynarii. Należy pamiętać, że według rozporządzenia nr 1523/2007, w Unii Europejskiej obowiązuje całkowity zakaz importu towarów wykonanych ze skór psów oraz produktów zawsze wiąże się z obowiązkiem spełnienia pewnych regulacji. W przypadku tekstyliów oraz odzieży, normy te ustalane są przez organ techniczny CEN/TC 248 Europejskiego Komitetu regulacje związane z odzieżą to:Ustawa z dnia 12 grudnia 2003 r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów – 2016 r. poz. 2047)Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1007/2011 dotyczące nazewnictwa włókien tekstylnych, a także etykietowania i oznakowywania składu surowcowego wyrobów (WE) nr 1907/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie rejestracji, oceny, udzielenia zezwoleń i stosowanych ograniczeń w zakresie chemikaliów (REACH).Norma PN-EN 14682 regulująca normy bezpieczeństwa odzieży dziecięcej – „Bezpieczeństwo odzieży dziecięcej – Sznury i sznurki ściągające w odzieży dziecięcej – Specyfikacja”.Cło na odzież oraz wymagania – metki i etykietyIstotną kwestią przy imporcie oraz dystrybucji wyrobów włókienniczych jest zgodne z unijnymi wymogami etykietowanie. Głównym celem tego działania jest udostępnienie konsumentowi informacji na temat materiałów, z jakich wykonany został dany artykuł odzieżowy. Prawidłowa etykieta powinna być trwale przymocowana do odzieży oraz być wyraźna i czytelna dla klienta. Musi zawierać wszystkie informacje o składzie towaru, kraju jego pochodzenia, a także symbole dotyczące prawidłowego użytkowania. Metka musi być napisana w języku urzędowym państwa, na terenie którego produkt jest odzieży jest obowiązkowe w UE, a importowane produkty mogą zostać poddane kontroli pod kątem zgodności z etykietą. Taka kontrola może zostać przeprowadzona zarówno przy odprawie celnej, jak i w magazynach dystrybutora czy w punktach informacji na temat odpowiedniego etykietowania oraz symboli, które powinny zostać naniesione na metki, dowiedzą się państwo z naszego artykułu o metkowaniu odzieży – dodatkowe certyfikatyImporter może również uzyskać pewne dodatkowe certyfikaty, które mają na celu podniesienie prestiżu sprzedawanych produktów oraz zapewnienie konsumenta o ich wysokiej jakości. Do wiodących standardów certyfikujących odzież należą:OEKO-TEXCertyfikat potwierdza dobrą jakość wyrobów tekstylnych oraz włókienniczych. Świadczy o tym, że produkt nie zawiera substancji stanowiących zagrożenie dla zdrowia jego użytkowników. Aby towar mógł uzyskać certyfikat OEKO-TEX, każdy z jego elementów (w tym np. guziki, zamki błyskawiczne) musi przejść dokładną kontrolę. Wyroby spełniające wszystkie wymagane normy zostaną oznakowane emblematem zawierającym logo, nazwę badającego instytutu oraz numer chcą państwo dowiedzieć się więcej szczegółów o tym certyfikacie, zachęcamy do zapoznania się z naszym artykułem poświęconym ściśle certyfikatowi (ang. Global Organic Textile Standard)Certyfikat dotyczący wszystkich etapów produkcji wyrobu tekstylnego. GOTS daje gwarancję, że produkcja towaru została przeprowadzona metodami ekologicznymi, z poszanowaniem praw pracowników. Zwraca również uwagę na takie kwestie jak odpowiednio wykorzystana gospodarka wodna oraz brak materiałów wytworzonych przy użyciu GMO (ang. Genetically Modified Organisms). Certyfikat GOTS podzielony jest na dwie kategorie:organic (ekologiczne) – skład produktów posiadających to oznaczenie musi posiadać co najmniej 95% certyfikowanych włókien ekologicznychmade with (x%) organic (wyprodukowane z procentowym użyciem surowców ekologicznych) – produkty składające się w minimalnie 70% z certyfikowanych włókien ekologicznych, przy maksymalnym użyciu 10% włókien syntetycznych; wyjątek stanowią artykuły odzieżowe takie jak: skarpetki, legginsy oraz odzież sportowa, w której dopuszcza się wykorzystanie do 25% włókien syntetycznychWażność certyfikatu GOTS wynosi jeden rok. Można go natomiast odnowić po odbyciu specjalnego audytu, którego celem jest sprawdzenie, czy firma wciąż spełnia wszystkie odzieży – o czym należy pamiętać?Import odzieży wiąże się z szeregiem wymogów, z których jedne są obowiązkowe, a inne dobrowolne. Warto się z nimi dokładnie zapoznać, aby konsument mógł mieć pewność, że nasze towary są najwyższej jakości i nie stanowią zagrożenia dla ich zdrowia. Należy również pamiętać o odpowiednim etykietowaniu odzieży. Prawidłowa etykieta poinformuje klienta o szczegółach dotyczących produktu i pozwoli organom władzy na przeprowadzenie ewentualnej kontroli towaru.
Zakaz importu stali z Rosji, jaki zamierza wprowadzić Unia Europejska w kolejnym pakiecie sankcji, oznacza, że to Polska będzie miała do odegrania jedną z najważniejszych ról w tym ekonomicznym starciu. Bo jesteśmy jednym z pięciu najważniejszych rynków dla rosyjskiego eksportu stali importu rosyjskiej stali i żelaza zapowiedziała w piątek 11 marca przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen. Ma być on elementem kolejnego pakietu sankcji, jakie Unia Europejska nałoży na Rosję za jej atak na Ukrainę.– Zabronimy importu kluczowych towarów w sektorze hutnictwa żelaza i stali z Federacji Rosyjskiej. Uderzy to w centralny sektor rosyjskiego systemu, pozbawi go miliardów wpływów z eksportu i sprawi, że nasi obywatele nie będą dotować wojny Putina – głosi oficjalny komunikat Komisji Europejskiej opublikowany w tylko ropaRosja to obecnie piąty największy światowy producent stali. Według danych World Steel Association w ubiegłym roku rosyjskie huty wyprodukowały około 76 mln ton tego produktu, o 6 proc. więcej, niż rok tej stali idzie w świat? Niemało. Według raportu amerykańskiego Departamentu Handlu z 2019 r., Rosja przed pandemią była trzecim co do wielkości eksporterem stali na świecie, wysyłając za granicę około 33 mln ton rocznie. W 2017 roku eksport Rosji stanowił około 7 proc. całego globalnego eksportu stali. Pod względem wartości, sprzedaż stali za granicę stanowiła 4,4 proc. całkowitej wartości rosyjskiego tamtego czasu zmieniło się tyle, że ceny stali na świecie notują historycznie wysokie poziomy, a zapotrzebowanie na rosyjski produkt w niektórych krajach wzrosło. Pozwoliło to odrobić Rosji pandemiczne spowolnienie i poprawić opłacalność eksportu. Z danych zebranych przez serwis S&P Global Commodity Insights wynika, że w 2021 r. Rosja wyeksportowała 15,9 mln ton stalowych półproduktów i 16,8 mln ton gotowej stali. Co oznacza, że wolumen eksportu wrócił do stanu sprzed na pierwszej liniiDla skuteczności zachodnich sankcji najważniejsza jest jednak geograficzna struktura zagranicznych rynków zbytu. I tu Polska ma bardzo ważną rolę do danych S&P Global nasz kraj jest bowiem w pierwszej piątce najważniejszych rynków dla rosyjskiej stali gotowej, obok Turcji, Kazachstanu, Białorusi i Uzbekistanu. Łącznie do tych pięciu państwa Rosja sprzedaje połowę eksportowanego krajem Unii Europejskiej, który na pewno stanie obok Polski na pierwszej linii sankcyjnego frontu, jest Belgia. To wiodący europejski rynek dla rosyjskich stalowych półproduktów. Do Belgii, Meksyku, Tajwanu, Turcji i Kazachstanu Rosjanie wysyłają aż 70 proc. swojego eksportu w tym stali skokowo rósłCzy stal z Rosji była ważna dla polskiej gospodarki? Niestety, w ostatnich latach polski przemysł i budownictwo sprowadzały jej coraz więcej. Już w przywoływanym raporcie amerykańskiej administracji analitycy Departamentu Handlu zwracali uwagę na skokowy wzrost sprzedaży stali do Polski między 2017 a 2018 rokiem. Wtedy import z Rosji nad Wisłę wzrósł aż o 160 2021 r. wcale nie było lepiej, na co z kolei wskazują informacje GUS. Według oficjalnych danych do Polski trafiło 1,4 mln rosyjskiej stali i żeliwa, o wartości 4,7 mld zł. I było to dwukrotnie więcej, niż rok wcześniej. Import z Rosji stanowił około 10 proc. całego importu stali, a Rosja była drugim co do wielkości dostawcą dla polskich firm, po embargo musi więc wywołać napięcia na polskim rynku, tym bardziej, że zbiegnie się z innym poważnym problemem: wojna może zatrzymać tez import stali z Ukrainy. A to z kolei trzeci najważniejszy dostawca: w poprzednim roku sprowadziliśmy od wschodnich sąsiadów około 1,4 mln sumie import z Rosji i Ukrainy stanowił aż 20 proc. importu stali do Polski. A to właśnie zakupy za granicą były jednym w ważniejszych źródeł zaopatrzenia w poprzednim roku dla szybko rosnącego budownictwa i przemysłu budzącego się po pandemicznym 2020 r.– Na każde 1000 ton wyrobów zużytych przez gospodarkę aż 800 przyjechało z zagranicy. Co trzecia tona przyjeżdżająca z zagranicy pochodzi spoza Unii Europejskiej (…) Trzeba sobie zadać pytanie, czy przy takich łańcuchach dostaw polska gospodarka jest bezpieczna? – zwracał uwagę podczas ubiegłorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby stali pójdą w góręWojna w Ukrainie i jej gospodarcze skutki – w tym sankcje nakładane na Rosję – będą więc mieć bezpośredni wpływ nie tylko na sytuację na rynkach ropy czy gazu, ale też stali. A więc pośrednio również w przetwórstwie przemysłowym – czyli na przykład produkcji AGD, czy w branży motoryzacyjnej. No i w budownictwie. Jeśli nawet stali nie zabraknie, bo przedsiębiorcy znajdą innych dostawców, to z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że będzie ona stal wyróżniała się bowiem m. in. niską ceną. Na podstawie danych GUS można wyliczyć, że średnio jej tona sprowadzona do Polski była najtańsza pośród najważniejszych importerów. Tańsza była tylko ta kupowana z i bez embarga na Rosję ceny na świecie zaczęły szybko rosnąć po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Drożeje stal chińska, według danych S&P Global Commodity Insights w ciągu pierwszych dziesięciu dni wojny wzrost wyniósł niemal 12 Chiny to światowy potentat w wielkości produkcji, ale systematycznie ją ogranicza. Oficjalny powód to konieczność zmniejszania emisji CO2. W 2021 r. chińska produkcja spadła o około 3 proc. i nie zanosi się, żeby ten trend miał się zmienić. A to oznacza, że może być trudno wypełnić ubytek po stali rosyjskiej (piąte miejsce na świecie) i ukraińskiej (czternaste miejsce).Marek ChądzyńskiRedaktor Naczelny 300Gospodarki. Dziennikarz specjalizujący się w makroekonomii. W mediach od końca lat 90. Był reporterem Życia, Parkietu, korespondentem Polskiej Agencji Prasowej. Od sierpnia 2021 roku w 300Gospodarce, wcześniej przez wiele lat związany z Dziennikiem Gazetą Prawną. W 2018 roku nominowany do nagrody Grand Press Economy.
Węgry nie mogą poprzeć nowego pakietu sankcji Unii Europejskiej, obejmującego embargo na import ropy naftowej, w jego obecnej formie - powiedział w piątek premier Viktor Orban. Orban powiedział, że obecna propozycja Komisji Europejskiej, zakazująca importu rosyjskiej ropy, byłaby równoznaczna z "bombą atomową" zrzuconą na węgierską gospodarkę, dodając, że Węgry są gotowe do negocjacji, jeśli zobaczą nową propozycję, która odpowiadałaby węgierskim Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła projekt nowego, szóstego pakietu sankcji wymierzonych w Rosję za inwazję na Ukrainę. Wśród propozycji jest rezygnacja z importu rosyjskiej ropy naftowej do końca 2022 nie chcą poprzeć zakazu importu rosyjskiej ropy- Wiemy dokładnie, czego potrzebujemy, przede wszystkim potrzebujemy 5 lat na zakończenie całego procesu (...). 1-1,5 roku to za mało na cokolwiek - powiedział Orban, dodając, że Węgry będą potrzebowały również ogromnych inwestycji w rafinerie i system transportu morskiego, aby umożliwić import nierosyjskiej ropy. Orban zastanawiał się, czy mądrze jest dokonywać inwestycji na taką skalę, aby uzyskać wynik za 4-5 lat, podczas gdy na Ukrainie trwa wojna. Powiedział, że Węgry czekają na nową propozycję Nie chcę konfrontacji z UE, lecz współpracy.... ale jest to możliwe tylko wtedy, gdy wezmą pod uwagę nasze interesy - powiedział również, że Węgry nie poprą wpisania na czarną listę głowy sprzymierzonej z Kremlem Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, patriarchy Cyryla, gdyż jest to "kwestia religijnej wolności".Powtórzył stanowisko Węgier, by nie wysyłać żadnej broni do sąsiedniej Ukrainy, ponieważ takie przesyłki mogłyby stać się celem rosyjskich ataków na terenach za granicą w zachodniej Ukrainie, gdzie mieszkają etniczni Węgrzy - samym węgierski przywódca powtórzył stanowisko wyrażone w czwartek w liście skierowanym do przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen, w którym podkreślił, że Komisja nie może stwarzać sytuacji, w której sankcje przyniosłyby Węgrom większą szkodę niż Rosji. Dodał, że największą wartością UE w reakcji na rosyjską inwazję na Ukrainę była jak dotąd jedność, a w jego opinii proponowany szósty pakiet sankcji mógłby tę jedność krajów Europy środkowo-wschodniejVon der Leyen przekazała w środę, że KE proponuje całkowity zakaz importu rosyjskiej ropy; w ciągu pół roku zakończony miałby być import ropy naftowej, a do końca roku - produktów rafinowanych. W swoim wystąpieniu przed Parlamentem Europejskim zapowiedziała, że nie jest to łatwa do wdrożenia decyzja, ponieważ niektóre państwa członkowskie UE są silnie zależne od rosyjskiej ropy, jednak embargo jest konieczne dla ukarania Rosji. Kilka wschodnich krajów UE obawia się, że wstrzymanie sankcji nie da im wystarczająco dużo czasu na dostosowanie się do nowych warunków, choć dyplomaci twierdzą, że Węgry i Słowacja dostaną czas do końca 2023 PAP
Powszechny zakaz importu rosyjskiej ropy byłby bardzo silnym uderzeniem w rosyjską gospodarkę. Sprzedaż tego surowca zapewniała do tej pory wzrost rezerw walutowych Banku Rosji i zasypywała dziury w rosyjskim budżecie. Ale zachodnia Europa nie chce odcięcia od rosyjskich rurociągów – choć to nie ona straciłaby na tym najwięcej. – Musimy jak najszybciej odejść od paliw kopalnych (z Rosji). To bardzo trudna sytuacja, że z jednej strony wprowadzamy sankcje finansowe, a z drugiej wspieramy i faktycznie finansujemy rosyjską machinę wojenną kupując ropę, gaz i innych paliwa kopalne z Rosji – mówiła niedawno premier Finlandii Sanna Marin.– Jestem przekonany, że powinniśmy podjąć decyzję o zaprzestaniu importu energii z Rosji, aby doprowadzić Putina do stołu negocjacyjnego i powstrzymać wojnę – to z kolei wypowiedź łotewskiego premiera Krisjanisa Karinsa. W Europie o embargu na rosyjskie surowce za rosyjską agresję na Ukrainę mówi też polski premier Mateusz Morawiecki, czy litewski prezydent Gitanas na europejski zakaz importu rosyjskiej ropy się nie zanosi. Dlaczego?Ile ropy produkuje RosjaZacznijmy od tego, że Rosja na światowym rynku ropy zajmuje bardzo mocne miejsce. Przed wojną była trzecim co do wielkości producentem ropy naftowej na świecie, po Stanach Zjednoczonych i Arabii Saudyjskiej. Według danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej (International Energy Agency – IEA) w styczniu tego roku Rosja produkowała łącznie 11,3 mln baryłek ropy dziennie. Dla porównania – produkcja USA wynosiła 17,6 mln baryłek, a Arabii Saudyjskiej około 12 podaje IEA, Rosjanie byli numerem jeden w światowym eksporcie ropy i produktów naftowych. W grudniu 2021 sprzedawali ich około 7,8 mln baryłek na dzień, z czego ropa stanowiła 64 proc., a resztę głównie olej napędowy, olej opałowy i głównym rosyjskim klientem były Chiny. W ubiegłym roku średnio odbierały z Rosji 1,6 mln baryłek kupuje rosyjską ropę w EuropieAle według tych samych danych IEA, większość rosyjskiego eksportu – bo aż 60 proc. – trafiała do krajów OECD. Gdyby teraz europejskie państwa z tej organizacji przyłączyły się do USA, wprowadzając zakaz importu z Rosji, zadałyby tym samym rosyjskiej gospodarce nokautujący cios. Bo najważniejsi klienci z grupy OECD to poza USA Niemcy i Holandia. Według danych za listopad 2021 roku, te kraje stanowiły absolutny top 3 pod względem przyjmowanych dostaw ropy z w czołówce jest też Polska, która w listopadzie 2021 roku sprowadzała 509 tysięcy baryłek rosyjskiej ropy dziennie. To daje nam czwarte miejsce wśród rosyjskich klientów z OECD i trzecie spośród państw jest najbardziej uzależniony od rosyjskiej ropyPoza kwestią wielkości importu w liczbach bezwględnych, istotny jest też wskaźnik udziału rosyjskiej ropy w całym zużyciu tego surowca przez dany kraj. Gdyby mierzyć uzależnienie poszczególnych państw, zestawiając wielkość gospodarki z wielkością importu ropy z Rosji, to można przyjąć, że najbardziej na ogólnoeuropejskim embargu straciłyby takie państwa, jak Słowacja, Finlandia i ciekawsze wydaje się więc to, że do sankcji prą przed wszystkim kraje, które potencjalnie mogłyby na nich stracić najwięcej. W litewskim imporcie ropy Rosja ma aż 83-procentowy udział, niewiele mniejszy w fińskim (80 proc.) i słowackim (74 procent).Polska w tym ujęciu jest czwarta. Udział ropy z Rosji w imporcie paliw mineralnych wynosi u nas (w zależności od źródła danych) od 50 do 58 procent. Trzymając się jednak oficjalnych danych Głównego Urzędu Statystycznego, możemy powiedzieć tyle, że w 2021 roku sprowadziliśmy do Polski paliwa z Rosji za prawie 9 mld euro. A cały import w tej kategorii wart był 17,7 mld i Holandia mówią „nie”Największymi hamulcowymi dla pomysłu odcięcia się od rosyjskich rurociągów są Holandia i Niemcy. Czyli te kraje, które ilościowo ściągają do siebie najwięcej rosyjskich paliw. Jednakże rosyjska ropa waży w ich imporcie mniej, niż w państwach nadbałtyckich, czy w Polsce. To około 30 proc., co wyraźnie pokazują wykresy poniżej:Dostawy z Rosji w strukturze całego importu ropy do Niemiec to około 28,5 proc. w ujęciu wartościowym. Niewiele mniej miejsca rosyjska ropa zajmuje w imporcie do obu przypadkach dane zaczerpnęliśmy z urzędów statystycznych obu państw.„Niewygodna prawda”W europejskim sprzeciwie przeciwko całkowitemu zakazowi importu ropy z Rosji szczególnie mocno wybrzmiewa głos Holandii. A konkretnie premiera Marka Rutte – który co prawda deklaruje, że opowiada się za zmniejszeniem zależności energetycznej od Rosji, ale jego zdaniem zakaz importu ropy miałby „ogromne konsekwencje” dla europejskiej gospodarki.– Nie zabiegałbym dziś o odcięcie nam dostaw ropy i gazu z Rosji. To niemożliwe, ponieważ potrzebujemy tych dostaw i to jest ta niewygodna prawda – mówił Rutte na konferencji prasowej dzień po tym, jak zakaz importu rosyjskiej ropy wprowadziły Stany ZjednoczoneWypowiedzi szefa holenderskiego rządu mocno kontrastują ze stanowiskiem premier Finlandii – bo też i oba kraje są w diametralnie różnej sytuacji. Finlandia graniczy z Rosją i ma swoje historyczne doświadczenie Wojny Zimowej z lat zaś leży od Rosji daleko. Na dodatek jest jednym z największych importerów ropy na świecie i pełni rolę europejskiego centrum jej rafinacji, z największą na Starym Kontynencie rafinerią w Pernis. Jej moce przerobowe to nawet 404 tysiące baryłek ropy wsparciu Niemców, u których początkowy zapał we wprowadzaniu sankcji na Rosję też zaczął słabnąć, Holandia może więc dalej skutecznie blokować plany odcięcia Rosji od europejskiego importu stali z Rosji nakręci ceny. Polska na pierwszej linii ekonomicznego frontuMarek ChądzyńskiRedaktor Naczelny 300Gospodarki. Dziennikarz specjalizujący się w makroekonomii. W mediach od końca lat 90. Był reporterem Życia, Parkietu, korespondentem Polskiej Agencji Prasowej. Od sierpnia 2021 roku w 300Gospodarce, wcześniej przez wiele lat związany z Dziennikiem Gazetą Prawną. W 2018 roku nominowany do nagrody Grand Press Economy.
całkowity zakaz importu jakiegoś artykułu do kraju